Lato, wakacje, frisbee na plaży. A co to ma wspólnego z kawą? Wbrew pozorom całkiem sporo. Znacie już najprostsze i w dodatku przenośne urządzenie do parzenia kawy zwane Aeropressem?
Po krótkim wstępie zachęcam do samodzielnych eksperymentów w domu, w pracy, w podróży.
Co jest potrzebne?
Doza. Wyższa niż w przypadku kawy z dripa, nie stosujemy tu klasycznego 6g na 100ml wody, dużo lepiej sprawdza się 7-11g na 100ml w zależności od naszych oczekiwań smakowych.
Kawa. Najlepiej smakują kawy jednorodne, jasno i średnio palone, choć amatorzy moki i espresso często decydują się na mocniej wypalone ziarna – tutaj całkowicie kwestia naszych upodobań. Polecam eksperymentować. Dla wielbicieli smaków czekoladowych, orzechowych najlepiej sprawdzi się tutaj kawa z Salwadoru, Meksyku, Peru, Brazylii. Dla amatorów zaskakujących smaków, złożonych owocowo-kwiatowych aromatów polecam eksperymenty z kawą z Rwandy, Kenii, Gwatemali, Etiopii.
Mielenie. Grubsze niż do espresso, drobniejsze niż do dripa – gruby piasek mówiąc opisowo. Kawę oczywiście mielimy tuż przed parzeniem.
Po drugie: Aeropress, filtry, mieszadełko i oczywiście ulubiony kubek (filtry i mieszadełko znajdziesz w każdym opakowaniu w komplecie z Aeropress).
Po trzecie: dobra woda, najlepiej filtrowana.
Temperatura: 88-96 stopni. Zwykle najlepiej sprawdzają się wyższe temperatury i od nich warto wyjść.
Opcjonalnie możemy użyć także wagi, jednak aeropress jest urządzeniem na tyle przyjaznym, że możemy obejść się bez kawowego laboratorium i użyć miarki dołączonej do zestawu.
A teraz czas na kawę!
AEROPRESS – METODA INVERT
1. Umieszczamy papierowy filtr w plastikowym sitku i przelewamy wodą (by pozbyć się z filtra posmaku papieru).
2. Odmierzamy 16g (20g jeśli mamy ochotę na bardziej intensywny napar) kawy i mielimy.

3. Tłok z gumową uszczelką umieszczamy w tubie i wsypujemy odmierzoną kawę.

4. Po zagotowaniu wody czekamy około minuty (wówczas mamy pewność, że nie zalejemy kawy wrzątkiem, a wodą o temperaturze około 88 – 92 stopni) i zalewamy na początku tak, by tylko delikatnie przykryć ziarna. Czekamy 30 sekund.

5. Po upływie tego czasu dolewamy wody niemal do pełna (do ostatniej kropki na podziałce, jest to około 200ml) i mieszamy. Po upływie 30 sekund zakręcamy sitko z papierowym filtrem.

6. Przygotowujemy kubek, odwracamy aeropress i powoli przeciskamy napar za pomocą tłoczka aż do pierwszego „syknięcia”.
Gotowe!
Napar przygotowany w ten sposób powinien być zbalansowany, z body gęstszym niż z dripa. Warto eksperymentować z rodzajami ziaren, dozą, czasem parzenia.

A metoda na lato? Aeropress na kostkach lodu!
Pysznych eksperymentów!









