Czy nielimitowany dostęp do najlepszego sprzętu oraz ziaren speciality sprawi, że już nigdy więcej nie będziesz miał ochoty na tę samą, zupełnie powtarzalną filiżankę kawy i już zawsze będziesz pragnął pić tylko nowości? Nic bardziej mylnego. My, bariści, mamy swoich niezastąpionych, kawowych ulubieńców. Oto nasz ranking najlepszych kaw ziarnistych według baristów z Wilczej 42!
Do wyboru do koloru
Na co dzień stoję za barem na Wilczej – praca w kawiarni speciality, która jest jednocześnie sklepem stacjonarnym i internetowym, to bez wątpienia marzenie niejednego kawosza. Wyobraźcie sobie całe masy kolorowych paczek z najróżniejszymi kawami, które codziennie przewijają się przez kawową półkę na Wilczej. Nie będę ukrywać – jest tego od groma. Za każdym razem, gdy pojawi się jakaś intrygująca nowość, mamy możliwość zabrać ją sobie na bar i przetestować. Czy jest to jedyna w swoim rodzaju okazja, dzięki której możemy się kawowo rozwijać oraz zyskujemy możliwość polecania gościom coraz to nowszych ziaren? Pewnie, że tak, aczkolwiek prawda jest taka, że po jakimś czasie pracy w kawiarni każdy z nas ma już swoje sprawdzonych, godnych polecenia kawowych faworytów. Czas na nasz własny, wewnętrzny ranking!
Team Brazylia
Klasyczne brazylki cieszą się wśród naszych baristów ogromnym powodzeniem. Dlaczego? Tak się składa, że kawa z Brazylii jest jedną z tych kaw, którą zawsze mamy na szybkim przelewie, więc możemy się nią delektować dosłownie od samego rana. Ziarna z Brazylii charakteryzują się niską kwasowością i mocno czekoladowo-orzechowymi nutami. Świetnie smakują z rana, na przerwie w pracy lub po pracy. Nasi ulubieńcy? Aguas de Marco z warszawskiej palarnii Simplo to ulubienica naszego menagera – Sowy. Chwali on ją sobie za powtarzalność oraz za to, że zawsze wychodzi dobra – w domu, w pracy czy z kranówy. Tuż za nią w rankingu znajduję się niezastąpiona Fazenda Miaki od Auduna, która jest naszym bestsellerem i najczęściej polecaną kawką przez nasze baristki – Karolę, Zuzię i Monikę. Jest ona powtarzalna, mocno czekoladowa i dobra o każdej porze dnia (i nocy!)
Team Etiopia
Ziarna z Etiopii swoją popularnością dorównują Brazylii, najprawdopodobniej dlatego, że jest to nasz drugi po Brazylii, zawsze dostępny, szybki przelew i jest on zupełnym przeciwieństwem tego pierwszego – kwaśny i mocno owocowy, gotowy by zadowolić każdego miłośnika kawy z Afryki. Prócz szybkiego przelewu bardzo ją sobie cenimy na dripie oraz aeropressie i często parzymy ją sobie w domowym zaciszu. Do tej grupy należę ja (nie ma nic lepszego niż dobra Etiopia o poranku, słowo daję!), Ola, która również jest baristką na Wilczej oraz Kasia – managerka Wilczej oraz Bajkowego. Nasze ulubione ziarna to Welena oraz Guji od Johan & Nystrom, ponieważ cechują się one dużą powtarzalnością i bardzo trudno je zepsuć. Wśród naszych baristów znalazł się również rodzynek Robert, który jako swoją ulubioną Etiopię wskazał tę z regionu Nensebo, z dosłownie każdej palarnii (aczkolwiek przyznaje, że w tym roku pił bardzo dobrą kawę od Gardelii z tegoż właśnie regionu), ponieważ jego zdaniem region ten charakteryzuje się bardzo owocowymi nutami, z których w szczególności wyróżniają się truskawki.
Cała reszta świata
Nie zrozumcie nas źle – prócz stałych faworytów lubimy też oczywiście eksperymentować, ponieważ to właśnie podczas eksperymentowania możemy odkryć nowości, które staną się bliskie naszym sercom. Tak też właśnie było w przypadku Gosi oraz Tomka. Gosia zakochała się w Gwatemali Co-Changers od Hard Beans. Za co ją kocha? Za to, że zawsze wychodzi soczysta i słodka oraz za to, że część dochodu z paczki jest przeznaczona na wsparcie gospodarki zarządzania odpadami w dwóch kawowych regionach Gwatemali: Huehuetenango i Acatenango. Jeśli chodzi o Tomka, jest on szczególnym fanem kaw od Gardelli – szczególnie tych z Competition Series, ponieważ zawsze charakteryzują się one bogatą gamą smaków. Tomek wskazuje również na to, że bardzo fajnie jest z nimi poeksperymentować – lubi testować na nich mistrzowskie przepisy zwycięzców Mistrzostw.
Ranking kaw – podsumowanie
Biorąc pod uwagę rozstrzał w naszych preferencjach, stworzenie ostatecznego rankingu byłoby dość trudne. Żeby uniknąć zbędnych problemów, uznajemy, że wszystkie kawy znajdują się ex aequo na tym samym miejscu i każda z nich jest po prostu jak najbardziej godna polecenia. A Wy? Podzielacie zdanie naszych baristów? Może też macie jakichś kawowych faworytów, którymi moglibyście się z nami podzielić? 🙂





























